Lublin: Msze święte teraz będą po … ukraińsku.

W kościele akademickim KUL w Lublinie, niektóre msze święte będą odprawiane w języku ukraińskim. Pierwsza już w najbliższą niedzielę. To niewątpliwy ewenement, przynajmniej w Lublinie, choć do tej pory msze były już odprawiane po angielsku.

Chodzi o mszę w obrządku zachodnim – łacińskim, która będzie odprawiana w każdą niedzielę roku akademickiego o godz. 9.30.

 – Serdecznie na nią zapraszamy wszystkich, którym język ukraiński bardziej niż polski sprzyja rozumieniu „co mówi Bóg” i spotkaniu się z Nim oraz z tymi, dla który także stanowi on język bliski sercu. Kodeks prawa kanonicznego nakłada na biskupa i proboszcza obowiązek troski o wszystkich ludzi zwłaszcza innych obrządków i innych narodowości. W Lublinie znajduje się dużo osób posługujących się językiem ukraińskim, którzy są wyznawcami obrządku łacińskiego w kościele. Pierwszej mszy w języku ukraińskim w kościele akademickim KUL przewodniczyć będzie metropolita kijowsko-żytomierski Vitalii Kryvytskyi SDB – podkreśla prorektor KUL ds. misji i administracji, ks. prof. Mirosław Sitarz.

Liturgia i język narodowy

Wprowadzając msze święte w języku ukraińskim uczelnia wychodzi naprzeciw potrzebom studentów i innych mieszkańców miasta, dla których ten język stanowi mowę ojczystą. Warto zwrócić uwagę na fakt, że jest nie tylko „miły gest”, ale działanie uzasadnione antropologicznie i teologicznie.

Dla człowieka wierzącego liturgia, a zwłaszcza msza święta stanowiąca „źródło i szczyt życia chrześcijańskiego” – jak uczy Sobór Watykański II (Konstytucja o liturgii świętej „Sacrosanctum Concilium”) – to spotkanie z żywym i prawdziwym Bogiem obecnym w Jego Słowie oraz Ciele i Krwi, ale także w zgromadzeniu świętym. Nie ma wątpliwości (tak jak nie miał jej ostatni Sobór, co wyraził we wspomnianej już konstytucji), że w jak najpełniejszym przeżywaniu tego mistycznego spotkania pomaga jak najlepsze rozumienie słów wypowiadanych przez kapłana i innych uczestników zgromadzenia liturgicznego. Mając to na uwadze postulował wprowadzenie do liturgii języków narodowych. Chodzi w tym umożliwienie każdemu z uczestników celebracji słuchania i odpowiadania we własnym „języku serca”.

Poczucie wspólnoty

– Odprawiana w kościele akademickim KUL msza święta w języku ukraińskim stanowi więc szansę dla wielu osób uznających go za swój „język serca”, aby nie tylko usłyszeć w nim i dobrze zrozumieć, co do nich mówi Bóg i Kościół, ale też spotkać tych i integrować się z tymi, którzy czują podobnie. To swoiste narzędzie nawiązywania rzeczywistej wspólnoty osób podobnie czujących i rozumiejących, narzędzie rozwoju, jakie proponuje swoim studentom, i nie tylko KUL – mówi rzecznik prasowy KUL, prof. Michał Wyrostkiewicz.

Mając na uwadze zarysowaną wyżej argumentację antropologiczno-teologiczną trudno się dziwić, że uczelnia, która chce rzeczywiście jak najpełniej służyć człowiekowi – do czego zachęcał ją św. Jan Paweł II podczas pobytu w jej murach – wychodzi naprzeciw niemu także w ten sposób, że umożliwia mu udział w liturgii w „języku serca”. W ten sposób potwierdza, że jest uniwersytetem w najszerszym i najpełniejszym rozumieniu tego słowa.

 – Warto zauważyć, że w kościele akademickim KUL w każdą niedzielę o godz. 17.00 odprawiane są msze święte w języku angielskim. Stanowi to wyjście naprzeciw tym wszystkim studentom i mieszkańcom naszego miasta, dla których ten język bardziej niż polski pomaga wejść w jak najściślejsze relacje wspólnotowe z Bogiem i innymi ludźmi – dodaje rzecznik uniwersytetu.